Organizacja mojej codzienności

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Czuć ją w powietrzu i widać gołym okiem jak z dnia na dzień wszystko w przyrodzie się zmienia i przygotowuje się na kolejną porę roku. Czy lubię tę porę roku? Tak i to bardzo. Kocham ją za kolory jakimi nas obdarowuje i daty, które mam zapisane głęboko w sercu i każdego roku o tej porze mogę świętować 🙂

Dużo osób narzeka, że znów ta jesień. Ja natomiast nacieszyłam się latem na tyle, by móc z uśmiechem przywitać teraz kolejną porę roku i cieszyć się nią tak samo jak każdą inną. Z radością wyciągam moje ciepłe sweterki i dżinsy z szafy. Wrzesień- październik to dla mnie miesiące w których zawsze dużo się dzieje. Tak było przynajmniej rok temu i patrząc w mój planner w tym roku będzie powtórka. Niedługo spotkania firmowe i szkolenia. W międzyczasie targi i eventy. Nie wspomnę o naszej rocznicy śluby i urodzinach taty 🙂 Jestem pewna, że poradzę sobie ze wszystkim i nawet się nie obejrzę, a będą święta.

Jak przygotowuję się do takich wydarzeń ? Planuję wszystko wcześniej. Jak kiedyś wszystko organizowałam z dnia na dzień tak teraz nie wyobrażam sobie codzienności bez kalendarza i plannera. Lubię wiedzieć wcześniej co mnie czeka. Planować sobie każdy miesiąc, tydzień, a teraz już nawet dzień. Bez dobrej organizacji nie pociągnęłabym długo, bo zakres obowiązków rośnie z tygodnia na tydzień, a doba ma wciąż tylko 24 godziny. Szukam sposobów jak zyskać więcej czasu na pracę w domu, ale także na chwile z moimi chłopakami.

Chciałabym Wam w kilku punktach opisać co ułatwia mi życie, pracę, a także zwyczajne zakupy.

1. Pozytywne myślenie

Od jakiegoś czasu podążam drogą pozytywnego myślenia. Wierzę, a nawet czuję różnicę w tym co się dzieje wokół mnie od czasu kiedy zaczęłam iść ścieżką dobrych myśli. Nie myślę w kategoriach „to mi się nie uda, nie dam rady”. Jeśli zaczynam mieć takie myśli to natychmiast je odrzucam i wrzucam na bieg, który szybko zaprowadzi mnie na właściwy tor pozytywnych myśli. Wiem, że tylko w ten sposób uda mi się zrealizować każdy plan, każde zadanie. Pamiętajcie, że wszystko zaczyna się w naszej głowie. Ja zanim zaczęłam otwierać się na nowe rzeczy musiałam uporządkować swoje myśli i nastawienie do świata, a nawet samej siebie.

 

2. Dobry planner to podstawa

Oj tak… miejsce w którym zapisuje swoje myśli, pomysły i zadania. Rozpisuję sobie plan na cały tydzień i wiem, że dzięki temu nic mi nie umknie. U mnie wygląda to tak, że każdy niedzielny wieczór poświęcam na przygotowanie się do całego następnego tygodnia. Jak? Po prostu siadam i robię listę zadań. Zaczynam od tych najważniejszych spraw, od których powinnam zacząć nowy tydzień. Jeśli czegoś nie udało mi się zrobić w poprzedni tygodniu przepisuję do nowego i tak niczego nie pomijam. U mnie sprawdził się planner od Aliny Design Your Life. Jest nie tylko piękny, ale przede wszystkim bardzo funkcjonalny. Kocham notować, wykreślać wykonane zadania i zapisywać w najmniej oczekiwanych momentach jakieś złote myśli, pomysły na nowe przedsięwzięcia, czy projekty do pracy. Noszę go ze sobą wszędzie bo nigdy nie wiem kiedy dostanę przypływ weny 🙂

 

3. Spokój i opanowanie

Tego nigdy za wiele. Gdybym działała impulsywnie, w nerwach, w napięciu to zapewne już dawno nie robiłabym tego co robię teraz. Ogrom obowiązków zawsze mnie przerażał i zaczynałam najpierw wpadać w panikę, a później działać co dawało odwrotne skutki. Nie robiłam niczego dobrze, bo chciałam zrobić wszystko na raz, a tak się przecież nie da. Odkąd planuję i układam sobie grafik i plan działania wszystko wydaje się możliwe i nie boję się, że z czymś się nie wyrobię. Działam spokojnie i nie śpieszę się.

 

4. Nie tracę czasu na zakupy

Chyba każda kobieta kocha zakupy i dla wielu z nas jest to sposób na relaks i oderwanie od codziennych obowiązków. Dla mnie także z tym, że ja relaksuję się robiąc zakupy przez internet popijając sobie pyszną kawkę w moim ulubionym kubku. Nie wyobrażam sobie teraz mnie biegającej po galerii handlowej. Nigdy nie potrafiłam wybrać sobie czegoś ładnego. Odkąd pamiętam ubrania kupowałam tylko online. Mam kilka sprawdzonych sklepów i wiem, że w żadnym sklepie nie dostanę takich rzeczy jakie są tam. Odkąd pamiętam korzystałam z wyszukiwarki modowej Zippini.pl. To miejsce w którym znajdziesz wszystko czego potrzebuje każda z nas, aby poczuć się pięknie 🙂 Często pytacie mnie po moich instagramowych migawkach skąd mam sukienkę, czy bluzkę i otóż wszystko to co mam to właśnie dzięki Zippini. To dzięki tej wyszukiwarce trafiłam na kilka sklepów w których robię zakupy już kilka lat i zachwycam się nimi za każdym razem kiedy do nich wejdę . Podobnie jest oczywiście z zakupami produktów spożywczych. Szybciej i przede wszystkim oszczędniej, bo widzę ile mam w koszyku, a będąc w sklepie stacjonarnym tracę zmysł i wrzucam na zapas 🙂

 

Dziś krótko, ale z przekazem:) To kilka moich złotych środków, które ułatwiają mi funkcjonowanie. Uczę się systematyczności i dobrych nawyków. Wiem, że mogę więcej i mogę być jeszcze lepsza, ale to kwestia kolejnych miesięcy pracy nad sobą. Nic nie przychodzi łatwo, ale ciężką pracą nad sobą osiągniemy efekty o jakich marzymy. Przede mną jeszcze długa droga, ale już czuję się dobrym organizatorem swojego życia i swoich codziennych rytuałów. Myślę, że wrócę do Was z tematem organizacji i opowiem Wam coś więcej 🙂

Napiszcie jak to jest u Was i co robicie, aby usprawnić pewne czynności w ciągu dnia. Robicie zakupy przez internet, czy raczej wolicie sklepy stacjonarne? A co z zapisywaniem zadań i planowaniem miesiąca? 🙂 Czekam na na Wasze odpowiedzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *