Dziecko ciekawe jest świata

Odkąd jestem mamą czuję i widzę inaczej. Mój światopogląd bardzo się zmienił, a wszystkie instynkty obudziły się we mnie na takim poziomie, że do tej pory słyszę przez sen jak Wojtek w nocy odkrywa się i idę cichaczem – chyba z zamkniętymi oczami i przykrywam go żeby nie zmarzł. Uwielbiam ten czas kiedy śpi, a ja mam czas na filiżankę ciepłej kawy, koc i dobrą książkę. No dobra, a tak serio to kiedy śpi ja wtedy włączam tryb turbo i nadrabiam większość rzeczy w moich pracach. Nawet teraz kiedy urządził sobie drzemkę ja mogę na spokojnie napisać dla Was tekst, który miałam w szkicach od kilku tygodni. Dziś o tym jak nasze dzieci rosną i czego od nas wymagają jako rodzica. Dziecko ciekawe jest świata i my jesteśmy im niezbędni do odkrywania tajemnic naszej planety:)

Cieszę się z każdej nowej rzeczy, której się nauczył.  Nie zrozumie tego ktoś, kto nie ma dziecka, bo sama pomimo tego, że dzieci kochałam od zawsze i wszystkie ciotki podrzucały mi brzdące do pilnowania to jednak na swoje patrzy się zupełnie inaczej. Kiedyś napisałam, że od kiedy jest Wojtek czuję, że mogłabym przenosić góry i przepływać wszystkie oceany, by był szczęśliwy. Dalej się tego trzymam i pomimo tego, że czasem brakuje mi sił na wszystko i nadmiar obowiązków robi ze mnie totalnego „flaka” to jego uśmiech jest dla mnie nagrodą i ogromną radością.

Ktoś kiedyś powiedział, że małe dzieci to mały kłopot, a duże dzieci to duży kłopot. Nie podoba mi się tutaj słowo „kłopot”, bo wcale nie uważam, że dziecko jest dla mnie kłopotem. Wręcz przeciwnie i myślę, że zamysł tego stwierdzenia jest troszkę inny. Perspektywę czasu i rozwoju dziecka pojmuję raczej jako jego potrzeby i to, że jako niemowlę wymaga od nas mleczka, bujania i noszenia, a później kiedy poznaje świat chce byśmy czynnie uczestniczyli w jego odkrywaniu i liczy na nasze zaangażowanie. Jego zadawanie pytań, na które konicznie musi dostać wyczerpujące odpowiedzi. Emocje, których się uczy i próbuje je w odpowiedni sposób okazywać. Mogłabym tutaj wymieniać mnóstwo rzeczy, które widzę sama z własnego doświadczenia. Nie chcę wybiegać w przyszłość za bardzo i poruszać tematu, że zapewne będę walczyć z późnym wracaniem do domu. Przyprowadzaniem dziewczyn do mieszkania bla, bla 🙂 Mój chłopczyk jest jeszcze mały i ani myślę o tym. Muszę się nim nacieszyć ile się da. Chciałam bardziej poruszyć temat tego jak towarzyszyć dziecku podczas odkrywania świata.

 

1. Czas

Jak nic najważniejszą rzeczą jest czas którego czasem naprawdę nam brakuje i doba powinna wydłużyć się o kilka godzin. Wiem też, że dla chcącego nic trudnego. Pracuję w domu i licząc wszystkie moje współprace to nie wiem ile etatów mi wyjdzie, ale będzie na pewno dużo. Pogodzenie tego z obowiązkami domowymi i dzieckiem to naprawdę duży wyczyn. Jestem dumna z siebie i choć głośno tego nie mówię to czasem brakuje mi sił. Nie tyle sił fizycznych co psychicznych i czasem boję się, że tego czasu nie poświęcam zbyt wiele mojemu dziecku. Ta myśl długo mnie prześladowała dopóki nie nauczyłam się organizacji czasu i przestrzeni wokół siebie. Udało mi się pogodzić te wszystkie rzeczy i z moim dzieckiem spędzam naprawdę aktywne chwile w ciągu dnia. Pamiętajcie, że to nie chodzi tylko o to żebyście siedzieli z nimi i układali klocki. Pozwólcie swoim dzieciom przygotowywać z Wami obiad. Razem posprzątajcie mieszkanie i może nie da się tego zrobić z rocznym dzieckiem, a z trzylatkiem już tak. Nauczycie go odpowiedzialności i poczucia własnej wartości. Prosząc go o coś poczuje się potrzebny. Nauczy się czegoś pożytecznego co w przyszłości na pewno mu się przyda. A taką pracę możecie naprawdę przekształcić w dobrą zabawę.

 

2. Czytamy książki i opowiadamy historie

Nasza biblioteczka rośnie z każdym miesiącem. Dużo książek dostaję z redakcji, ale bardzo dużo kupuję kiedy zauważę coś ciekawego w empiku. Nie stawiam już tylko na kolorowe obrazki, ale na treści bo wiem, że Wojtek bardziej mnie słucha niż patrzy się na kartki książki. Z książek nasze dzieci wyniosą bardzo dużo. Kto czyta żyje dwa razy i to szczera prawda, której przez ostatnie 3 lata trzymam się mocno. Stawiamy na książki, które uwrażliwiają i uczą radzić sobie z emocjami. Stawiam na bajki klasyczne na których ja się wychowałam. Opowiadać zaś możemy dziecku o wszystkim. My bardzo lubimy przygody jego pieska Boogie, który często wychodzi sam na spacer i nigdy nie może znaleźć drogi do domu:)

 

3. Podróże

Podróże są dużym doświadczeniem dla dziecka. Nagle widzi, że jego świat tak naprawdę nie kończy się mamie i tacie, mieszkaniu, placyku zabaw, czy szkoły. Zaczyna dostrzegać innych ludzi, rzeczy, których wcześniej nie widział lub widział tylko w książeczkach. Będąc w innym miejscu niż dom czuje, że nie będzie miał wszystkiego na zawołanie i nabiera ogromnej pokory oraz uczy się cierpliwości. Czasem musimy postać w korku, a czasem przejechać kilka kilometrów do toalety, by móc zrobić siusiu. Kiedy jesteśmy w lesie – opowiadajmy naszym dzieciom o roślinach, drzewach, czy zwierzątkach jakie tam żyją. Kiedy jesteśmy nad morzem słuchajmy szumu fal i podziwiajmy piękne wschody i zachody słońca. Dziecko ma dostarczane tak wiele bodźców  będąc gdzieś w terenie, że rozwijają się wtedy nie tylko jego zmysły, ale także uczy się wrażliwości i odkrywa w sobie nowe zamiłowania – być może do przyrody, albo do zwierząt ?

 

4. Filmy i platformy edukacyjne

Bajki oglądamy dość sporadycznie. Wojtuś ma „fazy”, które trwają od kilku do max 3-4 tygodni na daną bajkę. Tak było np. z Bingiem. Teraz czasem ogląda, ale zdarza się to dwa razy w tygodniu. O wiele bardziej lubi ostatnio oglądać filmy o zwierzętach i co najlepsze kocha do dziś motoryzację i kiedy tata ogląda „Turbo programy” to syna nie mam, bo siedzi i ogląda jak zaczarowany. Cieszę się, że ma zainteresowania bo jako trzylatek wiedział o samochodach więcej niż ja dorosła kobieta 🙂 Kolejna fajna sprawa to Squla o której już Wam kiedyś pisałam. Korzystamy z jej możliwości i szczególnie kiedy tata ma czas to siada z Wojtkiem i razem rozwiązują zadania. Nigdy nie powiem, że tablet to zło. Tak mówią Ci, którzy nie potrafią wyznaczać dziecku granicy i nie potrafią sami nauczyć się korzystania z niego. technologia idzie do przodu, ale starajmy się mądrze z niej korzystać. Squla będzie naszym numerem jeden wśród platform z których warto korzystać.

 

Styczeń rozpoczął się bardzo dobrze. Moje nastawienie  na ten rok jest zupełnie inne i cieszę się, że udaje mi się trwać w tej pozytywnej myśli. Pamiętajcie, że macie swoje życie i wszystkie możliwości, żeby urządzić je ciekawie i pasjonująco. Nie zapominajcie jednak w tym wszystkim o swoich dzieciach i bądźcie zawsze wtedy kiedy Was potrzebują. Odkrywajcie razem świat, bo on jest pełen cudowności 🙂

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *