Co robimy w długie zimowe wieczory?

Co robić w długie zimowe wieczory z dzieckiem? Sama często zadaje sobie to pytanie i czasem brakuje mi pomysłów na to czym zająć mojego trzylatka, by dom nie był dla niego więzieniem, a miejscem beztroskiej zabawy. Jednak wiem jedno – trening czyni mistrza i mam kilka sposobów na to jak wypełnić mojemu synkowi czas spędzony w domu , a także jak mieć dla siebie kilka chwil bez uwieszonego dziecko przy nodze 🙂

 

Pracując w domu wiem, że jego dzień musi być wypełniony pomysłami tak, by oderwać go od siebie i coś ogarnąć ze swoich obowiązków zawodowych. Nie jest to łatwe, bo on uwielbia jak ja biegam po mieszkaniu. Nie jest ważne, czy sprzątam, czy gotuje. Najważniejsze, że mama jest „na chodzie” i nie siedzi przed ekranem laptopa. Nasz czas jest dla naszych pociech bardzo cenny, a życie matki nie jest łatwe i musimy nauczyć się wszystko godzić tak, by dzieci miały z nas kompana do zabawy, tata miał czyste portki do pracy i ciepły obiad na stole, a i dobrze jak pieniądze na koncie się zgadzają i każdego miesiąca coś nowego wpływa. Jak ja to robię, że godzę te wszystkie czynności  i nawet całkiem dobrze mi to wychodzi?  Co robi Wojtuś kiedy ja naprawdę muszę pracować i poświęcić kilka dłuższych chwil na pracę z laptopem?

 

Zabawa w gotowanie

Moje dziecko kocha „gary”. Ma to chyba po mnie i powiem Wam, że wcale mnie to nie martwi, bo przynajmniej jego żona głodna chodzić nie będzie 🙂 Co robię, by go od siebie oderwać? Wyjmuję mu na środek kuchni kilka miseczek, wsypuję do nich np. kaszę, ryż, jagły, czy płatki. Oprócz tego ma jeszcze inne swoje przybory kuchenne i mnóstwo innych pojemniczków w których miesza, udaje, że piecze, gotuje. Uwierzcie mi – jakieś 40 minut ciszy dla mnie:) Ma już także swoją własną kuchnię i uwielbia zabawę na niej. Najlepszy jest piekarnik i tona babeczek jakie tam piecze, a później udaje, że mnie karmi 🙂

 

Mały majsterkowicz

Tutaj oczywiście zamiłowanie do majsterkowania przejął po tacie. Skrzynka narzędziowa – oczywiście specjalna dla dzieci i jakiś popsuty sprzęt np. stary telefon, lub czajnik elektryczny. Tak moje dziecko ma takie sprzęty w swoich koszach na zabawki. Może tak siedzieć i siedzieć, naprawiać, skręcać, pukać itp. Niedługo święta i już w planach jest kolejny praktyczny prezent, czyli warsztat małego majsterkowicza. Wiem, że to będzie strzał w dziesiątkę 🙂

 

Malowanie

O ile kiedyś w ogóle go to nie interesowało, tak teraz bardzo polubił kolorowanki i wyklejanki. Nie izoluję go od siebie, a wręcz przeciwnie. Sadzam go obok siebie i ja pracuje na laptopie, a moje dziecko tworzy arcydzieła malarskie. Muszę mieć przy tym podzielną uwagę, bo często ma wtedy ochotę ze mną rozmawiać i pytać co na jaki kolor ma pomalować, ale dla mnie to przyjemność, bo podzielną uwagę mam (nabyłam ją z czasem), a on jest szczęśliwy, że może być blisko i mama ma pomimo wszystko dla niego czasu. Jeśli Wasze dzieci kochają malować farbami to polecam kupić takie do malowania paluszkami. Nie brudzą tak bardzo, są łatwe do zmywania i nigdy nie zostawiają plam na ubrankach.

 

SQULA

Kiedyś pisałam Wam już o pewnej platformie edukacyjnej z której korzystamy. SQULA, bo o niej mowa to miejsce, gdzie nasze dziecko może się naprawdę dużo nauczyć. Liczenie, kolory, przeciwieństwa to tylko z niektórych rzeczy jakie może robić nasze dziecko na tej platformie. My osobiście bardzo lubimy liczenie i Wojtek jest w tym świetny. Kolory także idą nam całkiem dobrze, a najlepiej po angielsku 🙂 Długie zimowe wieczory wcale nie muszą być nudne, a już na pewno nie ze Squlą. Osobiście Bardzo Wam ją polecamy i uwierzcie mi, że tablet to nie jest jakaś nuklearna broń jądrowa 🙂 Warto wyznaczać granicę i pozwolić dziecku na naukę poprzez zabawę, a sami zobaczycie efekty.
Klikając TUTAJ traficie na demo aplikacji i będziecie mogli zupełnie za darmo przetestować i sprawdzić jej funkcje.

 

Kochamy zimę i wcale nie jest dla nas taka straszna. Najbardziej chyba za ten czas świąt i klimat jaki wtedy panuje. Czas spędzony na wspólnych zabaw nie musi być monotonny i tak naprawdę wszystko zależy od nas. Słuchajmy swoich dzieci i obserwujmy czym się interesują i co lubią najbardziej robić.
Praca w domu? Ktoś kiedyś mi powiedział, że to nierealne – a ja Wam powiem, że dla chcącego nic trudnego. Kiedyś opowiem Wam o tym coś więcej i pokażę Wam swój plan dnia 🙂

Tymczasem działamy dalej i szykujemy dla Was dwie super niespodzianki na Mikołajki 🙂

8 thoughts on “Co robimy w długie zimowe wieczory?

  1. Szału nie ma. Jest wiele bardziej kreatywnych zabaw i wychodzę z założenia, że tablety i różne inne elektroniczne sprzęty tego typu nie są zabawką dla 3 letniego dziecka. Nawet jeśli gra w gry edukacyjne. Takie moje zdanie. Mój syn żyje bez telefonu i tableta i proszę mi uwierzyć, że się da. Zamiast marnowania jedzenia i uczenia dziecka szacunku do produktów spożywczych, polecam play doh i piasek kinetyczny.

    1. Pani ŻYCZLIWA szuka dziury w całym. Opisałam zabawy mojego synka i jego małe zainteresowania. Kreatywnych zabaw jest mnóstwo, zgadza się i tutaj jest wiele z użyciem właśnie produktów spożywczych. Robiliśmy figurki z kaszy gryczanej i starych skarpetek. Masę z mąki ziemniaczanej i wody – świetna zabawa dla takiego dziecka. Stempelki z czerwonych buraków. Więcej my jako dorośli marnujemy jedzenia niż moje dziecko podczas zabawy 🙂 Nie muszę wydawać miliona monet, żeby moje dziecko miało radochę z zabawy.
      Elektronika? Wszystko jest dla ludzi, a dla mojego dziecka tablet i telefon mogą nie istnieć. To, że czasem korzystamy w słusznej sprawie i uczymy się poprzez zabawę to jeszcze nie zbrodnia 🙂

    1. A jednak 🙂
      Bardzo łatwo jest komentować jako osoba anonimowa jednak ja takich komentarzy się nie boję 🙂 Życzę Pani wszystkiego dobrego:)

  2. Ja myślę ze każde dziecko jest inne i potrzebuje różnych bodźców.moja córka uwielbia lalki barbie i to czesanie i ubieranie w rózne stroje zajmuje jej troche czasu.dla innych moze byc to mało kreatywna zabawa ale jeżeli ona to lubi moze lubi stroje moze bedzie sie kiedys tym zajmowac.ja jej tego nie zabieram.

    1. Pewnie 🙂 Ja przedstawiłam zabawy, które pozwalają mi na chwilę dla siebie. Pracuję w domu, więc taki czas jest mi bardzo potrzebny. Każe dziecko jest inne i każde ma inne zainteresowania, tutaj nie ma wątpliwości 🙂 Dziecko musi poznawać wszystko, bo jak tylko pójdzie do szkoły, do dzieci, to nie uchronimy go przed telefonami, tabletami itp. Będzie ciekaw i będzie chciał to poznać. Jeśli teraz nauczymy go granic korzystania z takich rzeczy to później nie będziemy mieć z tym problemu.
      Wszystkiego dobrego dla Ciebie i córci 🙂

  3. Bardzo podoba mi się pomysł ze starymi zepsutymi urządzeniami do rozkręcania i „rozwalania” 🙂 nie mam jeszcze swojej pociechy, jednak jestem pewien, że posłużę się tym sposobem jako jednym z kilku na zainteresowanie dziecka majsterkowaniem 🙂
    Grudzień to super miesiąc, ja również uwielbiam święta- coraz bardziej i nie mogę się zawsze doczekać aż przyjdzie czas na słuchanie muzyki świątecznej, na ubieranie choinki ( wczoraj ubralem z moją „TŻ” pierwszą wspólną choinkę, oczywiście ŻYWA) 🙂
    Pozdrawiam ciepło w ten ciepłozimny miesiąc 🙂

    1. Dziś robimy nasz pierwszy łańcuch choinkowy, bo w weekend ma pojawić się u nas choinka 🙂

      Nasz trzylatek zna wszystkie narzędzia, ja nie potrafię rozpoznać klucza francuskiego, a on nie ma z tym problemu 🙂 Robienie babeczek to dla niego frajda i zna listę składników na pamięć 🙂 I niech ktoś mi powie, że to niepotrzebna wiedza – Ja uważam, że w przyszłości będzie z niego duża pomoc, bo już teraz widzę, jak bardzo chce pomagać nawet w sprzątaniu, odkurzaniu itp. Dzieci to skarb i przekonasz się o tym jak będziesz miał już swoje 🙂

      Grudzień to super miesiąc i do pełni szczęścia brakuje nam tylko śniegu 🙂
      Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę Wesołych Świąt 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *