Gorączka ślubna – kilka wskazówek jak nie zwariować

Kilka dni temu świętowaliśmy naszą trzecią rocznicę ślubu. Była to okazja do wspomnień i powrotu do tamtego dnia, a nawet dni, bo jak wiecie ślub i wesele to jeden dzień świętowania, a kilka miesięcy przygotowań. Gorączka ślubna i nam dała w kość i nie zapomnimy tego do końca życia.

Oto kilka wskazówek, które warto wziąć do siebie jeśli planujesz ślub 🙂

 

1. Tylko spokój może Cię uratować

Wiem, że zachowanie spokoju w tym dniu to nie jest łatwa rzecz, ale znam skutki nerw, stresu i roztrzepania. Jakie? Np. jadąc po nianię dla naszego Wojtka, wróciliśmy bez niani – jak to się stało ? Nie mamy pojęcia 🙂 Stres nie jest dobrym doradzą w tym przypadku i czasem mieliśmy wrażenie, że żyjemy „poza światem”. Gdyby nie film pewnie, nie pamiętałabym zbyt wiele z tego najważniejszego dla nas dnia – tak dużo się działo, że pewne rzeczy widziałam dopiero na płycie i analizowałam, że pewnie gdybym nie denerwowała się tak bardzo to zrobiłabym coś inaczej 🙂 Także głowa do góry i do przodu 🙂 To naprawdę fajny dzień i cokolwiek byście nie zrobili i nie powiedzieli to i tak wszyscy będą Was podziwiać 🙂

 

2. Przygotuj listę zadań

Dobra organizacja, dobry plan to połowa sukcesu. Zanim zabierzecie się za cokolwiek co związane jest z tym ważnym dla Was dniem to usiądźcie najpierw razem i zapiszcie wszystko na kartce, a najlepiej w notesie, bo kartkę łatwiej zgubić. Mając listę zadań, obowiązków, spraw, które trzeba załatwić i o których należy pamiętać , na pewno nic Wam nie umknie. Uwielbiałam robić „ptaszki” przy załatwionych sprawach i w sumie dzięki temu mieliśmy PRAWIE wszystko tak jak chcieliśmy .

 

3. Zamówcie więcej zaproszeń

Jak dla mnie sprawa jasna i oczywista, ale w tamtej chwili jakoś o tym nie pomyślałam. Lista gości przygotowana. Zaproszenia podliczone i zamówione. Czekamy, aż kurier pojawi się z nimi pod drzwiami. Zaczynamy je wypisywać i…robię jeden błąd- mała literówka, ale w porządku, nic nie szkodzi. Biorę kolejne i piszę od nowa. Tych błędów było tyle, że w połowie wypisywania okazało się, że zaproszenia skończyły się. PAPETERIA ŚLUBNA ZAPI.PL  to strona na której znajdziecie nie tylko przepiękne zaproszenia, ale poznacie ludzi, którzy uratują każdą przedślubną „wpadkę” zaproszeniową 🙂 Domówienie zaproszeń to była mała chwila, a kurier zapukał do nas z paczuszką dwa dni później.

 

4. Kompromis

Każdy wie, że do tanga trzeba dwojga i organizacja ślubu to nie lada wyzwanie dla pary. Są gusta i guściki i nawet młodzi mają prawo do odmiennych zdań. U nas całe szczęście obyło się bez większych kłótni 🙂 Moje pomysły, Łukasza wizje zostały fajnie połączone i myślę, że nie wyszło źle 🙂 Pójście na kompromis to dobre rozwiązanie, by uniknąć burzliwych chwil i rozmów. Nie tylko w czasie organizacji ślubu, ale także w przyszłości. Co prawda każda ze stron musi wtedy z czegoś zrezygnować na rzecz drugiej, ale życie jest zbyt krótkie, by doszukiwać się problemów tam gdzie ich nie ma i powinniśmy starać się przy organizacji, zarówno dużej jak i małej imprezy po prostu rozmawiać.

W trakcie przygotowań nikt nikomu nie odgryzł ucha, a do dziś mam wrażenie, że rozumiemy się bez słów i tak właśnie powinno być 🙂

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *