Babeczki Wielkanocne

Zbliżają się święta Wielkanocne. Myślę, że nie tylko mi kojarzą się one z pysznościami na stole, króliczkami z czekolady i barankami z lukru. Pomyślałam, że spróbuję zrobić coś na te dni. Coś czego nigdy nie robiłam bo po prostu uważałam, że ja nie potrafię tego robić … 🙂
Babeczki piekę przynajmniej raz w tygodniu. Zastępują nam one słodycze i ciasta. Szybki sposób na coś do kawy. Zawsze były zdobione cukrem pudrem, jakąś żurawiną, czy lukrem z cytryny i cukru pudru. Do czasu kiedy dostałam fajną propozycję upieczenia kilku sztuk do firmy mojej koleżanki i tak oto spróbowałam coś wyczarować w mojej kuchni.

Oto przepis 🙂

Składniki:
2 szklanki mąki
1/2 szklanki cukru białego – ja używam brązowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki cukru waniliowego lub starta laska wanilii
1 jajko
1 szklanka mleka
1/2 szklanki oleju
1 tabliczka czekolady mlecznej lub gorzkiej

Sposób przygotowania:

Ciasto
Wszystkie suche składniki mieszam w misce. Dobrze jest przesiać mąkę przez sito.  Następnie dodaję mleko, jajko całe i olej. Dokładnie mieszam. Dodaję pokrojoną w drobną kosteczkę czekoladę. Rozlewam do foremek ciasto – jeśli chcemy je dekorować najlepiej napełniać je do połowy nie więcej.
Piekę 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Krem
Potrzebujemy kostkę masła lub margaryny. Ja osobiście używam masła EXTRA z racji iż, masa jest gęsta i dobrze trzyma się na ciastku. Do rozdrobnionego masła dodajemy 600 g cukru pudru. Dodajemy go stopniowo. Następnie 2 łyżki zimnego mleka i odrobinę ekstraktu waniliowego lub innego aromatu, w zależności od tego jaki chcemy mieć krem. I na koniec najfajniejszy moment to barwnik spożywczy:) Tutaj możemy poszaleć i  np połowę masy zrobić zielonej, a drugą połowę niebieską czy czerwoną. Wszystko zależy od tego jaką mamy koncepcję na dekorację. Ja na pierwszy raz wybrałam zielony bo chciałam by było wiosennie i miała to być imitacja trawy. Krem wychodzi super i naprawdę bo zastygnięciu trzyma się idealnie. Potrzebny jest oczywiście dobry rękaw i fajne końcówki.

Dekoracja
Tutaj można szaleć. Ja wykorzystałam żółty marcepan, lukier plastyczny w kolorze zielonym i czerwonym. No i oczywiście różne posypki, koraliki itp. Z czego są jajeczka? To orzechy w polewie 🙂 Baranek powstał zaś z pianek marshmallow 🙂

W przyszłym tygodniu czeka mnie produkcja 120 sztuk takich pyszności 🙂 Nie wiem jak to ogarnę, ale wierzę w siebie 🙂

Smacznego 🙂









Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *